Debiut fotograficzny mojej córki Aleksandry (lat 8). W dniu pogrzebu prezydenta Kaczyńskiego poszliśmy na chwilę na krakowskie Błonia. Ola zrobiła jeden, cały film, 36 klatek. Tata wywołał i zeskanował. Wyszło trochę ziarniście, chyba z emocji zbyt mocno machałem koreksem. Ale myślę, że przy tym temacie ziarno ładnie zagrało. Zapraszam.
Wiele z osób, które dzisiaj zginęły miałem okazję fotografować, jeden ze zmarłych dzisiaj posłów to sąsiad moich rodziców. Z Lechem Kaczyńskim spotkałem się w 2005 roku czasie jego wizyty w kopalni Andaluzja w Piekarach Śląskich. Nie był wówczas jeszcze prezydentem, był to czas kampanii wyborczej. Chociaż nigdy nie był to "mój prezydent", to niemożliwym jest pozostanie obojętnym wobec tej tragedii i jej rozmiaru.
Kiev 88 poszedł do regulacji i wrócił. Jest lepiej, dużo lepiej. Pojawił się też skaner. Żaden tam full profi wypas. Epson V500 PHOTO. Na potrzeby bloga aż za dobry. Średni format wraca do łask po wielu miesiącach (dobrze, że nie latach) leżakowania na półce. Skaner się grzeje, wygrzebałem stare segregatory z dawno zapomnianymi negatywami. Ileż tam wspomnień... i zdjęć zaczarowanych. Kilka z pierwszej testowej kliszy, wykonanej po powrocie aparatu z serwisu. A już niebawem jedzie z nami do Wenecji, aby wziąć udział w akcji pt. "Sesja plenerowa w Wenecji" - zapraszamy!
Zapraszamy na wiosenną promocję sesji portretowych i buduarowych. W czasie sesji zapewniamy pomoc makijażystki i stylistki. Po szczegóły zapraszamy do kontaktu mailowego: info@fotopracownia.com
Kilka przykładowych zdjęć portretowych (wykonane na warsztatach Katarzyny Widmańskiej)
Trochę słońca nikomu nie zaszkodzi... zeskanowałem dzisiaj film z krótkiego, letniego pobytu nad morzem. Wprawdzie morza na tych zdjęciach nie widać, ale czuje się je w powietrzu, wietrze i piasku. Jestem zaskoczony jakością tych zdjęć, gdyż wszystkie zdjęcia zostały wykonane malutkim aparacikiem Revue 350 F2. (ob. 38mm, f4) Niestety nie znalazłem nigdzie jego zdjęć. Materiał ilford XP2.
Do znudzenia już z tym Londynem... ale pomyślałem, że skoro żona właśnie zdjęcia ślubne w Paryżu robi, to ja wrócę jeszcze na chwilę do Londka... :-) Zapraszam.